Większość barbershopów, które zamykają się w pierwszym roku, popełnia te same błędy. Dobra wiadomość: wszystkie da się przewidzieć.
1. Lokal wybrany po cenie
Najtańszy czynsz często oznacza brak widoczności i ruchu. Oszczędność na czynszu przegrywa z kosztem marketingu, który musi nadrobić złą lokalizację. Zobacz 12 kryteriów wyboru lokalu.
2. Za niskie ceny
Ceny ustawione „żeby przyciągnąć klientów” trudno potem podnieść. Pełny grafik przy niskich cenach to praca bez zysku. Więcej w artykule Jak wycenić usługi.
3. Brak rezerwy
Pierwsze miesiące to niepełny grafik. Bez rezerwy na koszty stałe właściciel zaczyna ciąć marketing, a to pogarsza sytuację.
4. Przypadkowy zespół
Zatrudnienie pierwszych dostępnych barberów bez sprawdzenia techniki na dniu próbnym kończy się nierównym poziomem i odejściami klientów.
5. Marketing dopiero po otwarciu
Wizytówka Google, Booksy i media społecznościowe muszą działać przed otwarciem. Inaczej pierwsze tygodnie są puste.
6. Brak standardu
Każdy barber pracuje po swojemu, klient nie wie, czego się spodziewać. To zabija powroty.
7. Właściciel robi wszystko sam
Strzyże, prowadzi recepcję, marketing i księgowość. Po kilku miesiącach jest wypalony, a salon stoi w miejscu.
Jak sieć pomaga
W Gładko Tnący każdy z tych punktów jest rozwiązany przed otwarciem: ocena lokalu, cennik dopasowany do miasta, rekrutacja i szkolenie, marketing startowy i standard usługi. Zobacz jak to działa.
Dalej: Franczyza →