Nazwa barbershopu to pierwsze, co klient widzi na szyldzie, w Mapach Google i na Instagramie. Dobra nazwa pomaga, zła potrafi przeszkadzać przez lata. Oto zasady, które warto znać, i jedna alternatywa.
Cechy dobrej nazwy
- Krótka i łatwa do wymówienia dla lokalnych klientów.
- Łatwa do zapisania w wyszukiwarce, bez dziwnej pisowni.
- Charakterystyczna: odróżnia się od „Barber Shop” z nazwą miasta.
- Ponadczasowa: bez modnych słów, które za dwa lata będą brzmieć staro.
Sprawdź, zanim zamówisz szyld
- Wyszukiwarka i Mapy Google: czy w okolicy nie ma salonu o podobnej nazwie.
- Instagram i domena: czy nazwa jest wolna.
- Znak towarowy: czy ktoś nie zastrzegł podobnej nazwy w urzędzie patentowym.
Nazwa to dopiero początek
Klienci nie przychodzą do nazwy, tylko do marki: jakości, opinii, stylu. Budowa rozpoznawalności nowej marki trwa zwykle wiele miesięcy. W tym czasie salon walczy o każdego klienta.
Marka sieci
Otwierając bazę w sieci, zaczynasz z marką, którą klienci już znają, z gotowym stylem, opiniami innych baz i komunikacją. Gładko Tnący działa od 2018 roku, a nasz charakter, styl agentów i baz operacyjnych, jest rozpoznawalny w całym regionie. Więcej o nas na stronie O nas.
Kiedy własna nazwa ma sens
Jeśli jesteś rozpoznawalnym barberem z własną bazą klientów, Twoje nazwisko może być marką. Wtedy nazwa salonu powinna je wzmacniać.
Porównanie obu dróg opisujemy w artykule Franczyza czy własny barbershop.
Dalej: Franczyza →