Zanim otworzysz salon, musisz wiedzieć, z kim będziesz konkurować. Analiza konkurencji nie wymaga drogich badań. Wystarczy kilka dni pracy i telefon.
Krok 1: mapa
Wpisz w Mapach Google „barber”, „barbershop” i „fryzjer męski” w swoim mieście i okolicy. Zapisz wszystkie salony w promieniu kilku kilometrów.
Krok 2: dane z internetu
Dla każdego salonu sprawdź: - Opinie: liczba, średnia ocena, czego dotyczą skargi. - Ceny: w Booksy lub na stronie. - Godziny otwarcia: czy pracują wieczorami i w soboty. - Instagram: jakość prac i aktywność.
Krok 3: wizyta
Umów się jako klient do dwóch lub trzech najmocniejszych salonów. Zwróć uwagę na konsultację, czas oczekiwania, jakość fade, czystość i atmosferę.
Krok 4: luki
Szukaj tego, czego brakuje na rynku: 1. Godziny: czy ktoś pracuje do późnego wieczora? 2. Rezerwacja online: czy wszyscy ją mają? 3. Usługi: golenie brzytwą, repigmentacja, broda. 4. Standard: czy efekt jest powtarzalny?
Krok 5: wnioski
Na tej podstawie ustalasz ceny, godziny i to, czym będziesz się wyróżniać. Nie musisz być najtańszy. Musisz dać klientowi coś, czego nie dostaje gdzie indziej.
Ile salonów to za dużo
Nie ma prostej reguły. Duża liczba salonów oznacza też, że klienci znają usługę. Jeśli większość z nich ma przeciętne opinie i nie pracuje wieczorami, jest miejsce dla kogoś lepszego.
Przed otwarciem nowej bazy Gładko Tnący robimy taką analizę razem z partnerem. Sprawdź swoje miasto w mapie wolnych lokalizacji.
Dalej: Franczyza →